Przejdź do treści
Ostatni dzień zamówień na Wigilię: 30 listopada · Płacisz dopiero po podglądzie.
Kitak
Moje książki
Mila i mały renifer

Podgląd z twarzą twojego dziecka zobaczysz po wysłaniu w „Moich książkach”.

Mila i mały renifer

W środku świątecznej nocy mały renifer stoi sam w śniegu. Płatek ma po raz pierwszy ciągnąć sanie, ale boi się wzbić w powietrze. Czy pomoże maleńki skok?

  • od 3 lat
  • Ilustrowanych stron: 12
  • Języków: 14

Tytuł i okładka od razu się zmieniają.

Jaki format?
Twarda oprawa · 21 × 21 cmSztywna okładka, 24 strony. Książka cyfrowa w zestawie. z VAT, plus 11,60 € za wysyłkę (Polska). Koszty dla innych krajów są na stronie o wysyłce, a dokładną kwotę pokazuje zamówienie. Wysyłka i dostawa
34,99 €
Spersonalizuj teraz
  • Bezpłatny podgląd przed płatnością
  • Drukowana osobno dla was
  • Płacisz dopiero po zatwierdzeniu

Co dalej

Cztery kroki. Przy wysyłaniu nic nie płacisz.

  1. 1Jesteś tutaj

    Format

    Wybierz książkę i format, na tej stronie.

  2. 2

    Personalizacja

    Imię, kto występuje w książce, i zdjęcia.

  3. 3

    Wysłanie

    Wpisz e‑mail i adres dostawy i wyślij.

  4. 4następnie

    Podgląd i płatność

    Pokażemy ci okładkę i pierwsze strony. Jeśli ci się spodobają, płacisz.

Co czeka cię w książce

  • Twoje dziecko jest główną postaciąZ imieniem i twarzą. Na życzenie wystąpią też Mama i Tata.
  • Ilustrowanych stron: 12Twarda oprawa 21 × 21 cm albo PDF do czytania.
  • Języków: 14Niemiecki, Angielski, Turecki, Polski, Francuski, Włoski, Hiszpański, Niderlandzki, Portugalski, Duński, Węgierski, Rumuński, Słowacki, Bułgarski
Przeczytaj wszystkie strony
  1. Strona 1
    Strona 1

    Wigilia. Wszyscy śpią.
    Tylko Mila nie.

    Na dworze drży w śniegu mały renifer.

    Całkiem sam.

    „Poczekaj, już idę!”

    Szybko w buty.

    Na tej stronie: Dziecko
  2. Strona 2
    Strona 2

    Kurtka na piżamę. Czapka na głowę.
    Obok drzwi sypialni.

    Ciii.

    Buty dopiero na dole.

    Na dworze ktoś czeka. Wciąż tam jest!

    Na tej stronie: Dziecko
  3. Strona 3
    Strona 3

    „Mam na imię Płatek” – szepcze renifer.
    „Dziś mam ciągnąć sanie.

    Ale tam w górze jest tak wysoko!”

    Jego dzwoneczek drży razem z nim.

    Mila głaszcze miękkie futro.

    „Zaczniemy od małego.”

    Na tej stronie: Dziecko
  4. Strona 4
    Strona 4

    „Całkiem małego. Tylko skakanie.”
    Hop. Mila skacze.

    Hop. Płatek skacze.

    Dzyń-dzyń!

    Śnieg się unosi. Płatek się śmieje.

    Tak zaczyna się latanie.

    Na tej stronie: Dziecko
  5. Strona 5
    Strona 5

    „Najpierw tylko mały skok.”
    Mila zeskakuje z murku.

    Płatek skacze zaraz potem.

    Oj! Płatek unosi się nad śniegiem.

    „Jeszcze raz!”

    Na tej stronie: Dziecko
  6. Strona 6
    Strona 6

    Teraz z murku. Płatek sam.
    Unosi się. Wysoko jak pompon na czapce.

    I wtedy: bum.

    Prosto w śnieg, na pupę.

    „Wszystko dobrze?”

    „Miękko” – mówi Płatek. „Jeszcze raz.”

    Na tej stronie: Dziecko
  7. Strona 7
    Strona 7

    „Teraz troszkę wyżej!”
    Płatek rusza z kopyta.

    Jeden skok i żywopłot jest pod nim!

    Mila klaszcze. Płatek się śmieje.

    „Widzisz, co potrafię?”

    Na tej stronie: Dziecko
  8. Strona 8
    Strona 8

    Runda wokół ogrodu!
    Płatek leci nad płotem, nad murkiem,

    nad jodłą …

    Fiuu! Śnieg sypie się na czapkę.

    Mila parska śmiechem. „Ty naprawdę latasz!”

    Na tej stronie: Dziecko
  9. Strona 9
    Strona 9

    Szszsz! Lądują sanie.
    „Tu jesteś, Płatku!” – woła Święty Mikołaj.

    Potem macha ręką.

    „Lecisz z nami?”

    Uszy Płatka stoją prosto.

    Na tej stronie: Dziecko
  10. Strona 10
    Strona 10

    Pod nimi śpią domy.
    Płatek ciągnie sanie.

    Już nie drży.

    Mila rozkłada ramiona.

    „Lecimy!”

    I tym razem Płatek nie ląduje od razu.

    Na tej stronie: Dziecko
  11. Strona 11
    Strona 11

    Sanie lądują w ogrodzie. Bardzo cicho.
    Płatek trąca nosem.

    „To dla ciebie.” Jego dzwoneczek!

    „Dzięki niemu mnie usłyszysz, gdy będę przelatywał.”

    Święty Mikołaj macha. I już ich nie ma.

    Na tej stronie: Dziecko
  12. Strona 12
    Strona 12

    Rano Mama nasłuchuje dzwoneczka.
    Tata odkrywa ślady w śniegu.

    „Tu się po prostu urywają!”

    Mila się uśmiecha. „Tutaj poszło w górę.”

    Dzyń-dzyń.

    Na tej stronie: DzieckoMamaTata

Pytania o tę książkę

Coś jest niejasne? Napisz do nas na hello@kitak.shop.

Czy mogę zobaczyć książkę, zanim zapłacę?

Tak. Po wysłaniu przygotowujemy podgląd. Okładkę i pierwsze strony zobaczysz w „Moich książkach”. Dopiero gdy ci się spodobają, płacisz.

Jaki format będzie dla nas dobry?

Do książki drukowanej dostajesz książkę cyfrową. Sama książka cyfrowa to PDF do czytania na ekranie, bez żadnej wysyłki.

Ile to trwa?

Podgląd jest zwykle gotowy po 5 dniach roboczych. Po zatwierdzeniu i płatności książka jest drukowana i wysyłana.

Jakie zdjęcia się nadają?

Zwykłe zdjęcie z telefonu wystarczy, najlepiej z przodu i przy świetle dziennym.

Wolisz inną historię?

Zobacz wszystkie książki